środa, 27 sierpnia 2014

Między słowami - odnalezione w tłumaczeniu.

Wczoraj pisałam, że nie będę tłumaczyć na szybko. Oto przykład jak piękne może być dobre tłumaczenie i dlaczego warto poświęcić mu czas.

EN JAQUE
a fin de cuentas no ha pasado nada del otro mundo. sólo
que habrá que tirar algunas fotos
borrar algunos correos y quitar los eseemeeses.
porque en fin desde el principio estaba claro
que aquello no iba a salir bien. y quizá por eso
ahora duele tanto este vacío, este vacío de nada.
pero finalmente el tiempo lo cura todo. y dentro de
un tiempo resultará que eres capaz de pasar indiferente
por todos esos lugares en los que ahora se ha detenido el tiempo.
y al final aprenderás que se puede recibir sin dar
faltar a la verdad mirando profundamente a los ojos
estar con alguien y poder abandonarlo en cualquier momento.
pero por qué llamar a eso madurar, si
hasta los niños saben que sólo se ama una vez
y que la verdadera amistad dura toda la vida
*
Marta Eloy Cichocka (Cracovia, Polonia, 1973)
de Lego para el ego/Lego dla ego, Bonobo, Warszawa, 2005;
Traducción de Abel Murcia
http://emmagunst.blogspot.com.ar/2014/08/marta-eloy-cichocka-4-poemas-4.html
Fotografía: Rachel Weisz en 'The Deep Blue Sea'

wtorek, 26 sierpnia 2014

100 años de Julio Cortázar.

Wyszedł z domu i nie wrócił. Przekład Cortazara powędrował do chłopaka, już dawno "byłego", do koleżanki, która nie ma czasu na grę w klasy. Jeden tom opowiadań chyba zamieszkał u mamy, ale dobrze się chowa.
Mam u siebie dużo książek po hiszpańsku. To nie wystarczy. Plan był następujący: zestawić tu kilka cytatów w oryginale i w przekładzie. Nie będę sama tłumaczyć, nie na szybko, nie Cortazara.
Jedyne co mogę teraz zrobić to wkleić tu jego zdjęcie i wrzucić do plecaka jedną z książek. Dziś będzie mi towarzyszył podczas przeprawy przez miasto i w kolejce w banku. Zawsze jest kolejka, jakby tam na mnie czekała. Wieczorem w klubokawiarni Kicia Kocia posłucham "Gry w klasy" we wspaniałym przekładzie Zofii Chądzyńskiej. Tak zwany plan minimum. Okrojone święto w 100 rocznicę urodzin Julio Cortazara.

http://culturacolectiva.com/100-cuentos-de-julio-cortazar-y-jorge-luis-borges/
Wtorek, godzina 20:45.
Wiecie co, nie pojechałam do Kicia Kocia. Dzięki temu udało mi się ocalić lekko nadgryzione tenisówki przez pożarciem w całości, a pies ucieszył się, że (wcześniej) wróciłam.
Postanowiłam poświętować sama w domu. Chciałam, żeby ktoś poczytał mi Cortazara. Szukając w sieci audio z lekturą któregokolwiek z jego dzieł trafiłam na to cudeńko: J.C. czyta swoje prace. Nigdy wcześniej nie miałam okazji usłyszeć jego głosu. Do argentyńskiego akcentu, który potrafi rozmiękczyć najtwardsze serce (pod spodem jest miejsce na komentarze - kto ma wiedzieć, ten wie), dochodzi wada wymowy, niedoskonałe, jakby francuskie "r". Bajka!!! I jeszcze zwraca się do słuchacza / słuchaczki bezpośrednio "Usted y yo somos este encuentro de tiempos y espacios distintos. Una anulación de esos tiempos y esos espacios y eso es siempre la palabra y la poesía. Digamos entonces que estamos juntos..." 


wtorek, 19 sierpnia 2014

10 000 km, czyli film, na który długo czekałam.

Co roku obserwuję co dzieje się na Festiwalu Filmowym w Maladze. Dlatego od momentu, w którym obejrzałam zwiastuny wszystkich filmów z oficjalnej selekcji, a potem od ogłoszenia wyników, czyli od końca marca czekam na polską premierę "10 000 km" (reż. reż. Carlos Marques-Marcet). Już niebawem, bo 22 sierpnia film wejdzie do polskich kin. Nie widziałam go jeszcze, za kilka dni wybieram się do kina. Na razie zostawiam Was z linkiem do zwiastuna w wersji polskiej i do fajnie napisanej recenzji.

Krótki opis: Alex i Sergim są parą. Mieszkają w Barcelonie. Snują plany na przyszłość, chcą mieć razem dziecko. Ona przyjmuje propozycję rocznego stażu w Los Angeles. 10 000 km od domu, od niego. Związek na odległość ułatwiają im komunikatory. Mogą rozmawiać codziennie. Ale rok to dużo czasu. Czy ich miłość przetrwa taką próbę? 
Film zrobił furorę w Maladze (Najlepszy film, Najlepsza reżyseria, Najlepszy debiut scenopisarski). Zdobył tam także Nagrodę dla najlepszej aktorki i Nagrodę krytyków.
                                                         
Dystrybutorem filmu jest Hagi Film. Patronat medialny objęła firma Iberia Records. Zwiastun pochodzi z ich kanału na You Tube, który z resztą gorąco polecam.

Hiszpania 2014 ǀ 98'
Reżyseria: Carlos Marques-Marcet
Scenariusz: Carlos Marques-Marcet i Clara Roquet
Zdjęcia: Dagmara Weaver-Madsen
Występują:  Natalia Tena, David Verdaguer
Język oryginalny: hiszpański
Napisy: polskie

niedziela, 17 sierpnia 2014

"Przystanek Barcelona" subiektywnie.

Najpierw gwoli wyjaśnienia, nie znam autorki osobiście, jednak piszę o niej per Kasia. Kojarzę ją z blogosfery. Bzik lubi Przystanek, Przystanek lubi Bzika, wiecie jak to jest.

http://www.przystanekhiszpania.pl/2014/06/05/moja-ksiazka-przystanek-barcelona/

Przewodniki mają to do siebie, że nie czyta się ich od deski do deski. Pomijamy fragmenty, które nie odpowiadają naszym zainteresowaniom, czy planom związanym z podróżą do danego miejsca. „Przystanek Barcelona” przeczytałam caluteńki, z planem miasta w ręku. Poczułam się jakbym znowu była w stolicy Katalonii. Wzruszyłam się. Zezłościłam, że tyle przegapiłam i obiecałam sobie nadrobić zaległości przy następnej wizycie. A może kiedy już wyjadę do Barcelony na stałe? Bo to nietypowy przewodnik. Dla turystów i dla osób, które chcą się osiedlić w Barcelonie. Bardzo osobisty, nawiązujący do życia Kasi mieście, jej pierwszych wrażeń i zwyczajów, jakich nabrała po kilkuletnim pobycie w Hiszpanii.
Wszystkie zdjęcia są autorstwa Kasi. Niektóre aż się proszą o ingerencję, choćby filtr. Ale wydawca, nie wiem, czy na życzenie samej autorki nie zdecydował się na poprawki. Choć efekt może razić oczy przystosowane do „wyprasowanych” idealnych ilustracji, niedoskonałości dodają relacji autentyczności. Przyznam, że chwilę zajęło mi przyzwyczajenie się do stylu narracji Kasi, ale to już kwestia gustu i nawyków czytelniczych.

Gorąco polecam lekturę tego przewodnika, zarówno tym, którzy już widzieli Barcelonę, tym którzy chcą tam znów spędzić kilka – kilkanaście dni, jak i tym, którzy planują się w niej osiedlić. Nie, nie zostałam poproszona o recenzję, nie czytałam innych opinii, nie ma tu linku afiliacyjnego, nie odnoszę żadnych korzyści z napisania tego postu. Ale owszem, odniosłam duże korzyści czytając „Przystanek Barcelona” dużo się dowiedziałam i naprawdę się cieszę, że taka książka powstała.

Tyle osobistych uwag. Jeśli jeszcze nie wiecie czy zajrzeć do książki, polecam:
-Kilka tras przez BCN: szlak punktów widokowych z bardzo praktycznymi i przydatnymi informacjami dotyczącymi odpowiednich pór dnia, godzin, cen i atrakcji, Barcelona romantyczna, podział miasta według stylów architektonicznych i klimatu panującego w poszczególnych dzielnicach.
-Wystarczająco dokładny i obszerny jak na kilku dniowy a nawet kilkutygodniowy pobyt w Barcelonie przewodnich po miejscach, gdzie warto zrobić zakupy.
-Listę muzeów uzupełnioną o te nietypowe, jakich nie znajdziecie w innych przewodnikach.
-Poza tym opis zwyczajów, świąt i sposobu życia barcelończyków – jeśli ktoś za Was planuje się wtopić w tłum.

czwartek, 14 sierpnia 2014

Que tengáis un finde/puente romántico.

Post użytkownika BZIK IBERYJSKI.

środa, 13 sierpnia 2014

Propozycja dla osób z mocną zajawką na architekturę. Propuesta de lectura para amantes de arquitectura.

Kręci Was architektura? A może godzinami wertujecie albumy o budownictwie zabytkowym i nowoczesnym? Czy z wakacji przywozicie głównie zdjęcia budowli, schodów, ławek i klamek?
Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedzieliście "tak", polecam lekturę tych czasopism. Nie wszędzie można pojechać, nie wszystko zdążycie zwiedzić. Dlatego fajnie czasem pogapić się na ładne obrazki w sieci. Mimo, że magazyny zajmują się głównie architekturą Hiszpanii / Ameryki Łacińskiej lub pracami twórców hiszpańskich i latynoskich, ze względu na wyżej wspomniane obrazki, to propozycja nie tylko dla tych co "hablan".

http://www.ondiseno.com/
http://www.revistaaxxis.com.co/

http://www.ondiseno.com/

http://www.ondiseno.com/

http://www.revistaaxxis.com.co/






wtorek, 12 sierpnia 2014

Bzik udziela lekcji hiszpańskiego.

Jedna z prac hiszpańskiego artysty Chemy Madoza


Lekcje z blogerką? Czemu nie!


Nauka języka to nie tylko gramatyka, to konwersacje, kontakt z kulturą.
Na lekcjach wykorzystuję mapy, przewodniki, filmy, gry, muzykę i sztuki graficzne z hiszpańskiego obszaru językowego.
Prowadzę zajęcia w Warszawie, indywidualne lub w małych grupach.
Poziomy: A1-C1.


Zapraszam
monikamartamazur@gmail.com